{"id":397,"date":"2013-06-23T22:56:44","date_gmt":"2013-06-23T20:56:44","guid":{"rendered":"http:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/?p=397"},"modified":"2013-06-23T22:57:53","modified_gmt":"2013-06-23T20:57:53","slug":"redaktor-edytor-przyjacielem-zazwyczaj-pisarza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/?p=397","title":{"rendered":"Redaktor (edytor) przyjacielem (zazwyczaj) pisarza"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"http:\/\/garbal.muzeumliteratury.pl\/?p=380\">Pisze obok<\/a> \u0141ukasz Garbal o czynniku ludzkim w katastrofach lotniczych, pytaj\u0105c jednocze\u015bnie o czynnik ludzki w katastrofach tekstologicznych (je\u015bli dobrze rozumiem my\u015bl). Stoj\u0119 na stanowisku, \u017ce redaktor, a tak\u017ce edytor s\u0105 po stronie autora. Powtarzam ten frazes nieustannie gdzie tylko mog\u0119. Stwierdzi\u0142em na sobie samym, \u017ce pisz\u0105cy \u201enie widzi\u201d obiektywnie swego tekstu: byk\u00f3w rozmaitych, stylistycznych zap\u0119tle\u0144, ponosi autora czasem, jat go nazywa\u0142 Tadeusz Boy \u2013 \u017bele\u0144ski, \u201egeniusz poezji\u201d (ironia! Ironia!) i pisarz sadzi wtedy jakie\u015b dyrdyma\u0142y, kt\u00f3re \u2013 gdyby nie wychwycone na etapie prac redakcyjnych \u2013 stanowi\u0142yby potem ju\u017c tylko przyczynek do wiecznego wstydu\u2026<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie \u2013 z takiego sobie tekstu \u017caden najlepszy nawet redaktor nie uczyni arcydzie\u0142a. Ale redaktor taki sobie, niepilnowany przez autora, mo\u017ce tekst rzecz jasna nieco, pardon, spieprzy\u0107. I tu w\u0142a\u015bnie ujawnia si\u0119 \u00f3w czynnik ludzki b\u0119d\u0105cy zaczynem katastrofy.<\/p>\n<p>Nie mog\u0119 si\u0119 zatem powstrzyma\u0107 od przytoczenia pewnej anegdoty z pocz\u0105tku lat 90. ubieg\u0142ego stulecia. Rzecz dotyczy co prawda gazety codziennej nie ksi\u0105\u017cek, ale zawsze\u2026 Ot\u00f3\u017c mam znajomego, kt\u00f3ry przez kilka lat pracowa\u0142 w pewnym opiniotw\u00f3rczym pi\u015bmie codziennym &#8211;\u00a0 w dziale zagranicznym.<\/p>\n<p>By\u0142y to czasy przedinternetowe, wiadomo\u015bci ze \u015bwiata sp\u0142ywa\u0142y do redakcji poprzez informacje przekazywane teleksami. Ten m\u00f3j znajomy mia\u0142 raz nocny dy\u017cur przy teleksach, kwalifikuj\u0105c r\u00f3\u017cne notki do umieszczenia na \u0142amach. Jedna w\u0142a\u015bnie taka notka informowa\u0142a, \u017ce wed\u0142ug \u015awiatowej Organizacji Zdrowia zu\u017cyto na \u015bwiecie w poprzednim roku tyle to a tyle (tu liczba) prezerwatyw. M\u00f3j znajomy uzna\u0142, \u017ce to ciekawa wiadomo\u015b\u0107, zredagowa\u0142 j\u0105 odpowiednio i zakwalifikowa\u0142 do druku. Wszelako dopisuj\u0105c w nawiasie: \u201e\u2026w tym trzy moje, bo mia\u0142em kiepski rok.\u201d Ten drobny psikus mia\u0142 oczywi\u015bcie spe\u0142ni\u0107 funkcje roz\u015bmieszaj\u0105ce tych wszystkich, kt\u00f3rzy w redakcji tekst dalej kontrolowali.<\/p>\n<p>I prosz\u0119 sobie wyobrazi\u0107, \u017ce nikt \u2013 \u017caden z kolejnych redaktor\u00f3w czy korektor\u00f3w \u2013 psikusa owego nie wychwyci\u0142, a co gorsza \u2013 nie zlikwidowa\u0142!\u00a0 Dopiero pracownik drukarni, kt\u00f3ry nadzorowa\u0142 proces produkcyjny i \u2013 zapewne z nud\u00f3w \u2013 przegl\u0105da\u0142 pierwsze gotowe ju\u017c egzemplarze gazety zauwa\u017cy\u0142 ten ma\u0142y skandalik. Trzeba by\u0142o zatrzyma\u0107 ca\u0142\u0105 ta\u015bm\u0119 produkcyjn\u0105, wycofa\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 nak\u0142adu \u2013 czyli afera na cztery fajery.<\/p>\n<p>Rzecz zapewne nie do pomy\u015blenia w przysz\u0142o\u015bci, gdy pisaniem i redagowaniem tekst\u00f3w b\u0119d\u0105 si\u0119 zajmowa\u0107 ju\u017c tylko inteligentne maszyny\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisze obok \u0141ukasz Garbal o czynniku ludzkim w katastrofach lotniczych, pytaj\u0105c jednocze\u015bnie o czynnik ludzki w katastrofach tekstologicznych (je\u015bli dobrze rozumiem my\u015bl). Stoj\u0119 na stanowisku, \u017ce redaktor, a tak\u017ce edytor s\u0105 po stronie autora. Powtarzam ten frazes nieustannie gdzie tylko [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-397","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/397","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=397"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/397\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":401,"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/397\/revisions\/401"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=397"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=397"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/klejnocki.muzeumliteratury.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=397"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}