Blogi Muzeum Literatury
Media
Mała refleksja na koniec wakacji
Data dodania: 28 sierpnia 2012

Wiersz „O dzieciach” Khalila Gibrana, libańskiego poety i malarza, żyjącego na przełomie XIX i XX wieku, to rzecz arcydzielna w samej istocie (gdzieś już niegdyś o tym tekście wspominałem):

O dzieciach

Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami Życia, które pragnie istnieć.
Rodzą się dzięki wam, lecz nie z was.
I chociaż z wami przebywają, nie należą do was.
Możecie obdarzać je waszą miłością, lecz nie waszymi myślami.
Albowiem mają swoje własne myśli.
Możecie dać schronienie ich ciałom, ale nie duszom.
Albowiem ich dusze zamieszkują dom jutra, do którego nie
możecie wstąpić nawet w snach.
Możecie upodobnić się do nich, lecz nie starajcie się, aby one
stały się do was podobne.
Albowiem miłość nie cofa się wstecz ani nie ociąga się, by
pozostać w dniu wczorajszym.
Jesteście łukami, z których wystrzelono wasze dzieci jak żywe
strzały.
Łucznik dostrzega cel na drodze do nieskończoności i napina
was Swą mocą, aby Jego strzały pomknęły szybko i daleko.
Niech napięcie dłonią Łucznika napełni was radością:
Albowiem Ten, który kocha lecącą strzałę, nie mniej miłuje
nieruchomość łuku.

Mowa tu o dwóch kwestiach fundamentalnych: autonomii dziecka jako samoistnej Istoty oraz dojrzałości rodzicielskiej. Tej pierwszej nie ma jednak bez drugiej.

Wielki tekst.

[Wpis ukazał się pierwotnie na blogu „Raptularz końca czasów” – Administrator]

Słowa kluczowe:

Dodaj komentarz:

Copyright © 2010-2012 Muzeum Literatury