Blogi Muzeum Literatury
Media
Za co lubię Broniewskiego?
Data dodania: 7 marca 2012

Po pierwsze za liryzm i ładunek emocji zawarty w jego wierszach. Po drugie za niepodrabianą neoromantyczną erotykę, gdzie kobietę skrywa tajemniczy woal niedopowiedzenia, a miłość chodzi, jak to ujął zupełnie inny poeta, bezkarnie, w ubraniu błazna ptaka czy anioła. Po trzecie za nieuczesany życiorys, w którym heroizm najwyższego lotu miesza się z momentami upadku. Po czwarte – empatycznie – za cierpienie, które tego człowieka dotknęło w życiu. Po piąte za ludzkie słabości, których sam nie ukrywał. Po szóste za bezkompromisowość w czasach, w których trzeba było za nią płacić. Po siódme za umiarkowane korzystanie z oferowanych mu luksusów w czasach, gdy – zapewne – mógł mieć wszystko. Po ósme za to, że często potrafił być bezinteresowny – zarówno w życiu jak i tekstach. Po dziewiąte, że jako poeta bywał zazwyczaj po stronie pokrzywdzonych. Po dziesiąte – za to, co pisze o nim Marek Hłasko w „Pięknych, dwudziestoletnich”. Po jedenaste za temperament twórczy. Po dwunaste za talent poetycki. Po trzynaste za rytm i rym. Po czternaste za właściwie stosowany patos. Po piętnaste – że wciąż jest zagadką…

Słowa kluczowe:

Dodaj komentarz:

Copyright © 2010-2012 Muzeum Literatury